czwartek, 30 kwietnia 2020

Jak książki, to i zakładki :)

Ten wpis, to będzie wyścig z czasem, bo mam czas do północy. Niczym Kopciuszek :).
Choć przez kwarantannę, to bardziej przypominam jedną z jej sióstr haha :).

Na pierwszy rzut idzie zabawa u Czarnej Damy.


W kwietniu obowiązywały nas literki... PAW.

Przeczytałam książkę, którą jakiś czas temu pokazywałam na blogu ale dotyczyła innej zabawy.


P - brak
A - Arystokratka
W - brak

Rodzina Kostków powraca z Ameryki do Czech, by przejąć dawną siedzibę rodu – zamek Kostka. W zamku zastają dotychczasowych pracowników: kasztelana, ogrodnika oraz kucharkę. Jak nowi właściciele poradzą sobie w nowej rzeczywistości? Jak odnajdą się w rolach dotychczas nieodgrywanych?
Przewrotny humor i galeria nietuzinkowych osobowości gwarantują dobrą zabawę. Obok historii opowiedzianej w taki sposób nie można przejść obojętnie. Mamy do czynienia z jedną z najzabawniejszych książek XXI wieku!

I zaś pewnie będę na ostatnim miejscu ale przynajmniej jestem konsekwentna :).
Czytam już książkę na maj, gdzie mam wszystkie literki i może się uda wskoczyć na przedostatnie miejsce haha :).

Tym razem nie zapisałam sobie żadnego cytatu...

Książkę zgłaszam też do zabawy u Ani z Kreatywnej Jacewiczówki.


1. "Jeden dzień w grudniu" Josie Silver/429/429/3231
2. "Koronkarka" Laura Frantz/427/856/2804
3. "Esesman i Żydówka" Justyna Wydra/ 278/1134/2526
4. "Ostatnia Arystokratka" Evzen Bocek/251/1385/2275

W następnej zabawie, w której biorę udział nie czytamy książek tylko robimy do nich zakładki :). A wszystko dzięki hubce38.


Mam kilka książek o jedzeniu. Część już przeczytana, część nie. Do zabawy wybrałam tą, którą już znam :).


Imogen i Anna nieoczekiwanie dostają w spadku lodziarnię po babci. Życie sióstr wywraca się do góry nogami. Plany na przyszłość związać ze starą lodziarnią? Czy to może się udać? Ponadto usytuowany przy nadmorskim bulwarze lokal w Brighton świeci pustkami, mimo iż czaruje wdziękiem w stylu retro i vintage. Jeśli dziewczyny szybko czegoś nie wymyślą, dziedzictwo babci bezpowrotnie przepadnie.

Czas zatem przejąć inicjatywę. Lato zbliża się wielkimi krokami, więc siostry opracowują plan. Pora na intensywną naukę fachu i przeobrażenie lodziarni w kultowe miejsce na mapce angielskiego południowego wybrzeża.
Ale czy te najlepiej skrojone pomysły obronią się przed skłóconą rodziną, złamanym sercem i mało sprzyjającą brytyjską pogodą?

Jedno jest pewne – to lato będzie zupełnie wyjątkowe!

Przepyszna historia, która oczaruje i porwie wszystkich kochających zwariowane przygody, doprawione sporą dawką rozbrajającego humoru, miłosnych zawirowań oraz... wyśmienitych tradycyjnych lodów!

Na końcu książki jest kilka przepisów na lody :).

Jak widać zrobiłam dwie zakładki. Jedna jest kolorowanką.


A drugą wykonałam haftem matematycznym.



Jakby ktoś nie widział lodów, to już tłumaczę :).

Na dole jest wafelek, wyżej mamy 3 gałki lodów truskawkowo-pistacjowych. Na górze jest dodatek w postaci cienkiego wafelka jakie się często dodaje dzieciom do lodów :).

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

SAL z Hobberią 2

W między czasie zapisałam się do nowej zabawy i choć ma numerek 2, to jest, to mój pierwszy SAL z Hobberią :).

Wspólną zabawę zorganizował Klub Twórczych Mam.


W ostatnim wpisie pokazałam Wam nieskończony haft. Dziś mam już całość :).


Są jeszcze dwa wzorki do kompletu, które chcę też wyhaftować stąd mój obrazek nie jest jeszcze oprawiony. Zrobię, to jak będę miała wszystkie 3 motylki z kwiatami.

Dziękuję dziewczynom za możliwość fajnej zabawy :).

Teraz z ciekawością będę czekać na SAL nr 3 ;).

A jak jesteśmy przy różu, to...


Dziękuję za każde słowo, które u mnie zostawiacie :).

czwartek, 23 kwietnia 2020

3x haft :)

Co roku obiecuję sobie, że ograniczę zabawy blogowe i nie dość, że jak zawsze na obiecankach się skończyło, to niedawno zapisałam się na kolejną zabawę.

Także dziś będą trzy hafty na 7 różnych wyzwań :).

Nową zabawą hafciarską, do której się zapisałam jest ...


Do wyboru było pięć wzorków,  ja wybrałam trzy.

Póki co mam tyle z pierwszego. Nie za dużo ale obrazki są małe więc mam nadzieję, że zdążę do końca kwietnia ze wszystkimi :).


Na razie niewiele widać i zdjęcie też nie najlepsze...

Kolejnym haftem jest jak co miesiąc zawieszka bożonarodzeniowa. Tym razem wybrałam sobie misia polarnego :).


Zawieszkę zgłaszam do zabaw u Moniki Blezień i xgalaktyki.



Kolejną zabawą, w której biorę udział jest SAL z  MARIĄ BROVKO, który zorganizowała Ula K.

Do wyboru były dwa wzory jajko i zając.



Najpierw zdecydowałam się na jajko ale ostatecznie wyszyłam zająca :).


Jajko nie ma jeszcze zawieszki, bo nie wiem czy będzie na sznurku czy tasiemce... Mam jeszcze kilka filcowych jajek i chcę sobie z nich zrobić girlandę do okna.

Pracę zgłaszam do następujących zabaw/wyzwań.




Teraz mogę się przygotowywać do kolejnych zabaw, w których biorę udział :).

I zdjęcie, które nasunęło mi nazwę "wiosna w maseczce...".


Dziękuję za wszystkie komentarze i niezmiennie życzę Wam dużo zdrówka w tych niepewnych czasach.
"Jeszcze będzie przepięknie, jeszcze będzie normalnie..." :).

sobota, 18 kwietnia 2020

Kartki

Zacznę od pokazania kartki, która nie była robiona pod żadne wyzwanie, a dla mojego taty :).
Jakoś mój tata ma pecha z 50 i 60 urodzinami...

Gdy miał 50, to była żałoba narodowa z powodu rozbicia samolotu w Smoleńsku. Spotkaliśmy się ale wiadomo nie było hucznie...
W tym roku tato miał 60 i z powodu koronawirusa mogłam mu złożyć życzenia tylko przez kamerkę...
Aż się boje co będzie za kolejne 10 lat... ;).

Na szczęście miałam możliwość przekazania rodzicom niespodzianki wielkanocnej jak i kartki :).


Jak, to u mnie bywa jest bardzo prosta ale wydaje mi się, że wyszła elegancka...

A teraz wyzwania :).

Najpierw zrobiłam kartkę do zabawy u Ani Iwańskiej.



Mam już też majową :).

Drugą kartkę przygotowałam na wyzwanie u Uli K.


Kartka miała zawierać kratkę i jakąś niespodziankę z okazji urodzin Uli.

U mnie jest, to zegar, który zwiększa dobę o 2 godziny ale tylko jego posiadaczowi ;).
Także Uleńko ode mnie masz więcej czasu na robótki :).



A na koniec moje ulubione, białe tulipany :).


Dziękuję bardzo za wszystkie komentarze. Teraz każda z nas będzie mogła porobić zdjęcia naturze, bo od poniedziałku możemy już iść do parku i lasu :).
Tylko pamiętajmy o maseczkach i odpowiednich odległościach od siebie. 
Dużo zdrówka wszystkim życzę.

niedziela, 12 kwietnia 2020

Spokojnie...

Za nami kilka dni świątecznych przygotowań i choć spędzamy je w swoich domach często bez najbliższych, to mam nadzieję, że spędzacie je mimo wszystko radośnie.


Z okazji Świąt Wielkanocnych: miłości, która jest ważniejsza od wszelkich dóbr, zdrowia, które pozwala przetrwać najgorsze. Pracy, która pomaga żyć. Uśmiechów bliskich i nieznajomych, które pozwalają lżej oddychać i szczęścia, które niejednokrotnie ocala nam życie.

Dziś mam bardzo spokojny dzień. Spędzam go sama z Pieronkiem. Nawet na spacer nie ma za bardzo, gdzie iść, bo strach.
Także wzięło mnie na wspominki ostatniego spaceru, który był jeszcze swobodnym, długim wyjściem ...









Ale trzeba być dobrej myśli, bo już niedługo wtorek i po świętach będą śmieci do wyrzucenia więc będzie mały spacerek :).

Uważajcie na siebie i dużo zdrówka Wam życzę. Będzie dobrze, oby jak najszybciej...

Dziękuję za wszystkie komentarze, które u mnie zostawiacie :).

niedziela, 5 kwietnia 2020

Muffinkowo :)

Jakiś czas temu Sylwia Murzynowska z bloga Ruda Mama i jej pasje zorganizowała na swoim blogu wymiankę muffinkową.
30 marca był Dzień Muffinki i wtedy na naszych blogach miały się pojawić wpisy z wymianki. Zakręciłam się i byłam przekonana, że 31 jest, to święto. Ale jak widać wpis zamieszczam dopiero dzisiaj... Jak ten czas leci...


Jak ktoś chce zobaczyć relację z wymianki, to zapraszam TUTAJ, a u mnie co ja dostałam i co wysłałam.

Niespodziankę dla mnie przygotowała Asia z bloga Asikowy kącik.



Jeszcze raz Asiu dziękuję Ci za prezent.

Moja niespodzianka poleciała do Szczęśliwego zakątka.





Dziękuję Sylwio za super wymiankę :).

Dziękuję za wszystkie komentarze pod ostatnim postem.
Dbajcie o siebie, dużo zdrowia Wam życzę i mimo wszystko pogody ducha.

Archiwum bloga