sobota, 27 czerwca 2026

 Dzień dobry:)

Jeju! 
Jak ten rok szkolny mi szybko zleciał!
Zaczynam wakacje!
Bardzo, baaardzo dłuuugieee!

Co prawda w moim kalendarzu pozostały jeszcze dni do wykreślenia,
ale jest to czas wakacyjny, którego już nie liczę:)))

Koniec wykrzykników:)
To przez emocje.
Teraz na spokojnie.
☺️
Pożegnałam pracę zawodową.
Pożegnałam swoje dwie szkoły.
W jednej pracowałam całe swoje życie zawodowe, 
w drugiej o 10 lat krócej.


Dawno podjęłam decyzję, że odejdę z zawodu, 
gdy nabędę prawa do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego.
Nie pomyślcie czasem, że nie lubiłam pracować w szkole.
Powód jest całkiem inny:)


Lubię uczyć, lubię pracę z dziećmi i kocham swoje przedmioty.
Zapewne kojarzycie, że jestem (o nie😮 byłam 😕) nauczycielką plastyki i muzyki,
ale najdłużej, bo 35 lat uczyłam geografii.

Będę tęsknić bardzo. 
Mam nadzieję, że to co zaplanowałam 
pochłonie mnie tak mocno, że tę tęsknotę przyćmi.
Czasami sobie tutaj powspominam nauczycielskie czasy.
Dobrze?


Tak więc od wczoraj wycieram łzy wzruszenia.
😢

W tym miesiącu niewiele działałam twórczo.
Tylko trochę.

Namalowałam św. Faustynę Kowalską





i zrobiłam dwie kartki z grafikami Agi i Magdy.
Dziękuję❤️



Marzyłam i spoglądałam w niebo.



Obserwowałam cudowne zachody słońca...


koniunkcję  Księżyca i Wenus...


a tu nawet dołączyło nowe ciało niebieskie - czat mówi, że Jowisz.

Czasami spoglądałam pod nogi.


Dostrzegacie pająka kwietnika?

Cudny mieniący się klejnocik - szkoda, że szkodnik.

Nie mieni się, ale cudny jest także😍. 

Rozpoczynam kolejny etap w swoim życiu już teraz,
chociaż rozwiążę umowę o pracę dopiero za dwa miesiące.

Trzymajcie za mnie kciuki!
🤞

Rysołkowy żarcik



Wszystkim rozpoczynającym wakacje
- udanego wypoczynku!


😃
Iza


PS.
Zapraszam na rysołkowy profil instagramowy - tu!
👼


czwartek, 4 czerwca 2026

 Dzień dobry:)

Zapraszam na post ogrodowo - tworkowy.
😉
Czekam na porządny deszcz
a on omija moją działkę szerokim łukiem.

Te kuleczki pęcherznicy wyglądają jak pomponiki - puszki:)


Koleżanki mieszkające w niedalekim miasteczku opowiadają jak w nocy lało,
a u mnie nic.
W sąsiedniej miejscowości pada sobie prawie dwie godziny,
patrzę przez okno i cieszę się, 
zajeżdżam do domu - suuuchooo:(


Tawułka - ruszyła w końcu ze wzrostem, a ma już z 5 lat.

Troszkę pokropiło dzisiaj, w Boże Ciało, 
pobiegłam zobaczyć ogród warzywny -
- rośnie... ale ziele.
Chyba trzeba będzie wyciągnąć szlauch i podlewać, 
bo szkoda pomidorów, ogórków i innych zielonych.



Wokół domu znowu pojawiły się pelargonie.
Bardzo je lubię.




Skusiłam się też na supertunie, nie miałam ich jeszcze.



Na ogrodzeniu powiesiłam w doniczkach lobelię.




Testuję małe doniczki dla niej. 
Ciekawe czy będzie w nich rosła.

A przy drzwiach wejściowych wisi czerwona sundavilla.
Szukam jej ładniejszej donicy, na razie wisi "w kupnej".
🙄


Kaczorek z Obidos.


Odnowiłam stare skrzynie na kwiaty,
ale Bazylowi nie spodobało się, że wyłożyłam je folią.
Psiur niczego się nie nauczył.
Jak go coś zainteresuje - uparcie tam zagląda.
Poprawiałam trzy razy, w końcu przestawiłam jedną skrzynię w inne miejsce,
bo na tarasie Bazyl spędza najwięcej czasu.
Od dwóch dni odpuścił:)






Ostatecznie przysypałam w tej skrzyni folię całkowicie ziemią,
aby jej nie wyniuchał:)

Markerów nie miałam już miesiąc w ręku.
Nie pamiętam, czy pokazywałam te zakładki...



Zrobiłam natomiast kartki ślubne i zakładki z suszkami...




Na kartkach kolorowańce od Agusi i Madzi - dziękuję!







Tę miałam już wyrzucić, bo jaśmin brzydko się przykleił.
Metaliczny marker troche pomógł - została.





 I jeszcze jedno - powstały rysołki,
czyli rysowane aniołki.
😀
Kiedyś się pojawiły na zakładkach i podkładkach pod kubeczki.
Zatęskniłam i są w takiej formie.
Dzisiaj pokażę dwa, ale mam ich więcej:)

Aniołek do spraw najważniejszych ze specjalną dostawą dla mamy💌


z okazji Dnia Dziecka 😁



Co o nich sądzicie?

Ściskam mocno!
Iza