O tym, że słowa mają wielką moc wiem od zawsze. Odkąd potrafię pisać - notuję wszystko, co godne uwagi. Pamięć jest ulotna jak motyl, a to, co zapisane - pozostaje. Na domiar złego, jestem wielką fanką pisania na papierze (podobnie jak czytania!) i pewnie należę do grona gatunku wymierającego. Ale tak lubię i dobrze mi z tym.
Spisuję rzeczy najdziwniejsze - i te poważne, i te mniej. Często po nie sięgam i do nich wracam. Kiedyś nawet notes i ołówek zdarzyło mi się wyciągnąć z torebki w... kościele. Dobre kazania zdarzają się przecież tak rzadko, więc po prostu musiałam ;-)
Nie byłabym sobą, gdybym nie zapisywała wszystkich "mądrości" swoich dzieci - na razie dwojga mówiących ;-) Zeszyt prowadzę od początku ich twórczości oralnej. Zapisuję wszystko na gorąco, by potem nie umknęło pamięci. Dzięki temu wszystko, co do tej pory spisałam jest oryginalne i absolutnie nie parafrazowane. Może czytając wspólnie po latach wszystko, co zapisałam będziemy śmiać się do rozpuku, albo rozmyślać i zastanawiać się na sensem tego wszystkiego, co wypowiedziane... Na razie dla mnie ten zeszyt to jedna z ważniejszych lektur.
Może dlatego ja tak bardzo kocham Myśliwskiego, że z tymi słowami ma podobnie jak ja... (?)
Trochę filozofii na początku, ale może warto zejść na chwilę na ziemię i opowiedzieć, czego użyłam do ozdobienia tego najzwyklejszego zielonego zeszytu w linie...
Po pierwsze: papier. Ponieważ zeszyt ma zieloną okładkę, papier wybrałam również w tym kolorze. Do tego drugi - z motywem pisma. Kartki przykleiłam do birmaty, a tę - do okładki zeszytu. Do klejenia użyłam gesso z Pentartu. Długo wysycha, ale jak już sklei, to na wieki.
Nie mogłam obejść się bez odpowiedniego napisu. Wyrazy ze sklejki zamówiłam w deku.pl - wycinają prawie na cito. Pomalowałam je na czarno i ozłociłam płatkami Pantartu w kolorze melanż (uwielbiam!!!).
Ponieważ pokochałam media, nie mogłam o nich i tutaj zapomnieć. Użyłam dwóch szablonów: pisma (Crafter's Workshop) i sercowej girlandy (Agateria) oraz moich ulubionych past: strukturalnej ze Stamperii oraz brokatowej z Creative Expressions w kolorach Emerald i Sea Green. W ruch poszły również mgiełki - Pentartu i Stamperii.
Hitem ostatnich lat są silikonowe foremki. Zakupiłam ich hurtową ilość i eksperymentuję. Tym razem wybrałam tzw. "trudne foremki", a więc takie, których wzory sprawiają sporo kłopotu podczas wyciągania gotowego odlewu. Poza widocznymi na zdjęciu listkami, któe spokojnie można wypełnić masą lekką, reszta foremek została napełniona heavy body gelem z Pentartu. Świetnie nadaje się do zadań secjalnych - także jako medium do odlewów. Czas schnięcia nie jest oczywiście tak błyskawiczny, jak w przypadku masy lekkiej (heavy body gel pozostawiłam w foremce do wyschnięcia na całą dobę), ale - jeśli się nam nie spieszy - warto skorzystać z tej zalety, jaką posiada i nie zniszczyć swoich odlewów.
Pobawiłam się także embossingiem na gorąco. Poniżej - pudry do embossingu w kolorach: Golden Meadow Blaze (jaśniejszy) i Lapis Black (ciemniejszy) z Creative Expressions. Motyl na dole pokryty zielonym pudrem do embossingu i żelową pastą strukturalną Stamperii.
Odlewy z foremek pofarbowałam zielonymi mgiełkami Pentartu i Stamperii, a po wyschnięciu farb przetarłam pastą woskową SeeArt w kolorze złoto królewskie. Spośród ponad dwudziestu kolorów past woskowych, jakie SeeArt ma w swojej ofercie posiadam tylko kilka, ale wszystkie, które mam są świetne i uwielbiam nimi pracować. Nakładając dosłownie odrobinę pasty można uzyskać wspaniały efekt.
Reszta ozdób mojego (nie)zwykłego zeszytu to elementy metalowe /listki, kokardka, tarcza zegarowa, zawieszka "Made with love"/ (ze sklepu zielonekoty.pl), drewniane serduszka i motyle, kawałek koronki oraz moje foamiranowe kwiaty.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DIY. Pokaż wszystkie posty
środa, 31 października 2018
niedziela, 14 października 2018
138. 14 października - personalizowany GoatBox na Toffifee
Ostatnio w sklepie Craft Corner zrobiłam spore zamówienie na GoatBoxy. Dziś, z okazji Dnia Nauczyciela prezentuję pierwszy z nich. Do kompletu - kartka. Wszystko w jesiennym klimacie.
Tu link do produktu: https://craftcorner.pl/product-pol-1070-Czekoladownik-na-Toffifee-bialy.html
Polecam, GoatBoxy są naprawdę dobrej jakości (gramatura 300g/m2) i jeśli potrzebujemy opakowań na czekoladę, Merci czy Toffifee, to jest to dobry sposób, by takie słodycze podarować w estetycznym pudełeczku.
Tu link do produktu: https://craftcorner.pl/product-pol-1070-Czekoladownik-na-Toffifee-bialy.html
Polecam, GoatBoxy są naprawdę dobrej jakości (gramatura 300g/m2) i jeśli potrzebujemy opakowań na czekoladę, Merci czy Toffifee, to jest to dobry sposób, by takie słodycze podarować w estetycznym pudełeczku.
wtorek, 2 stycznia 2018
129. Obrazek string art, czyli wyplatanie na stelażu z gwoździ. Serce dla Ani
String art to dziecinnie prosty sposób wykonywania ozdób za pomocą wyplatania. W sieci - zatrzęsienie inspiracji. Niektóre projekty wykonane tą techniką to naprawdę prawdziwe dzieła sztuki. Wystarczy plaster drewna lub kawałek najzwyklejszej deski, gwoździe oraz sznurek, nici albo włóczka i wyczarować można bardzo oryginalne dekoracje przestrzenne. Nie ukrywam, to trochę czasożerna robota, ale sprawia naprawdę sporo frajdy i daje bardzo ciekawe efekty!
niedziela, 31 grudnia 2017
128. Zet jak... spełnione marzenie
To był dobry rok...
Pojawiła się wreszcie tak długo wyczekiwana, upragniona, wyśniona i wymarzona ONA. Świat teraz wygląda naprawdę dużo piękniej!
Niech kolejny rok dla każdego z Was będzie tak łaskawy, jak mijający dla mnie. Spełnienia najskrytszych marzeń!
Pojawiła się wreszcie tak długo wyczekiwana, upragniona, wyśniona i wymarzona ONA. Świat teraz wygląda naprawdę dużo piękniej!
Niech kolejny rok dla każdego z Was będzie tak łaskawy, jak mijający dla mnie. Spełnienia najskrytszych marzeń!
Subskrybuj:
Posty (Atom)







