Showing posts with label tips. Show all posts
Showing posts with label tips. Show all posts

Saturday, April 2, 2011

Paints With No Secrets

Paints must be one of the most basic and crucial things in our hobby. Everybody has their preferences and it's not easy to tell which paints are the best. But because Arkadiusz wrote:
Could you write which paints suit you the best? I mean metallics, normal paints and washes. Such knowledge comes with experience, and it would be a valuable pointer for beginners. Especially if you consider the fact that often not the whole range of paints from one manufacturer keeps the same qualities.
... I have no choice but to confess to you how it is with me and my paints... ;) So let me show you there are no real secrets in my choice of paints. Just read on..


Farby to chyba podstawowa sprawa w naszym hobby. Każdy ma swoje preferencje i trudno jednoznacznie określić, które są najlepsze. Ale skoro Arkadiusz napisał:
Czy mogłabyś napisać kiedyś jakie farby tobie najbardziej odpowiadają? Chodzi mi o metaliki, zwykłe i washe, taka wiedza przychodzi z praktyką, była by to cena wskazówka dla początkujących malarzy szczególnie że nie zawsze dana firma ma całą gamę farb na tym samym poziomie.
... to nie pozostaje mi nic innego, tylko wyznać wam jak to u mnie jest z tymi farbami... ;) Pokażę wam więc, że w moim doborze farb nie ma żadnych prawdziwych sekretów. Po prostu czytajcie dalej...


Once I wrote that "when I want to focus the viewer's attention, I apply the color on already preshaded surface. This way I try to emphasize the elements which were crucial for me and direct his attention there." For this kind of task I like to use transparent paints, inks and washes. Citadel washes have just the right consistency for application. Unfortunately the palette is still limited, but you can achieve similar effect with other paints, too.

Inks and transparent paints are much more stronger - I have to thin them quite a lot. I like transparent paints and inks from Vallejo very much. Additionally there is a large palette of colors in these ranges. P3 inks are also pretty good. I had bad experience only with one color from this palette - pigment in their Flesh Wash got easily separated in the bottle and the same happened on my palette. So I used it up immediately and it got on my nerves very badly (just like working with alcohol-based metallics). Maybe I just had bad luck and got a bad bottle, so if anybody has different feelings about this color - I'd be happy to be corrected in this subject.


Kiedyś wspominałam, że "gdy chcę przykuć spojrzenie obserwatora, nakładam barwę jako ostatnią na wycieniowanej powierzchni. Tak to staram się uwydatnić elementy które były dla mnie najistotniejsze i tam pokierować Wasz wzrok." Do tego typu zabiegów wykorzystuję najchętniej farby transparentne, inki i washe. Washe np. z Citadel mają dość gotową konsystencję do nakładania. Niestety mają ograniczoną paletę, jednak podobny efekt możemy osiągnąć z innymi farbami.

Inki (tusze) i transparentne farby są dużo intensywniejsze - muszę je zwykle dość mocno rozcieńczać. Bardzo lubię transparentne farby i Inki z Vallejo. Mają na dodatek sporą paletę kolorystyczną. P3 też ma całkiem niezłe inki, naraził mi się tylko jeden kolor z palety (Flesh Wash) pigment oddzielał się bardzo szybko w buteleczce i to samo działo się na palecie. Zużycie poszło migiem, a ile się przy tym nairytowałam (hrrrr, robota jak z alkoholowymi metalikami). Być może trafiłam na wadliwy produkt, więc jeśli ktoś ma inne doświadczenie, to proszę o sprostowanie :)


I also have some Winsor&Newton inks. Connoisseur's thing ;))))

The range of colors is pretty modest but they combine good translucency with intensity of color. They're very useful for details like gems or already mentioned attracting attention to a particular point. Sometimes I add a bit of such inks to my mix when painting larger surfaces, but I don't paint large surfaces solely with them, because they take a lot of time to dry. They're also exceptionally glossy, so I can rarely use them without having to varnish the surface with matt varnish.

Mam też w szufladzie tusze od Winsor&Newton. Rzecz dla konesera ;)))

Paleta kolorystyczna skromna, ale łączą dużą przezroczystość z mocną intensywnością barwy. Przydają mi się do takich elementów jak kamienie, czy jak wyżej wspomniane przyciągnięcie wzroku w dany punkt. Czasem dodaję do mieszanki na większe powierzchnie, ale nie stosuję ich samych na dużych płaszczyznach, bo długo schną. Są też wyjątkowo błyszczące, więc rzadko udaje się obejść bez późniejszego zmatowania lakierem.

For thinning my paints I like to use Glaze Medium from Vallejo Game Glaze range (72069) - the paint becomes not only thinner, but also more flexible, less liquid, which makes it easier to apply. It can be said that it doesn't thin the paint as much as it decreases its opacity and makes application easier (like a mix of matt medium with flow improver).

It's not easy to describe such things, but one feels the difference while painting. Then I work with consistency similar to this of GW Citadel Washes.

Fajnie do rozrzedzania farb przydaje mi się produkt z Vallejo Game Glaze 72069 Glaze Medium - farba nie tylko jest rozrzedzona, ale i sprężysta, mniej ciekła, dzięki czemu łatwiejsza w nakładaniu. Można by powiedzieć, że to medium nie tyle rozcieńcza farbę, co zwiększa jej przezroczystość i ułatwia nakładanie (trochę jak mieszanka matowego medium z flow improverem).

Ciężko takie rzeczy opisywać, ale w malowaniu czuje się różnicę. Pracuję wtedy z konsystencją jak przy gotowym produkcie GW - Citadel Washes.

When it comes to metallic paints, my experience is more limited. I know only a little about them, so that's what I can write :)

Citadel metallics suit me quite fine, because of their fine pigment (metallic grain)... especially when you compare them to Vallejo metallic paints, and that's the only comparison I have.




You can find fantastic pigment in alcohol-based metallic paints from Vallejo. You can achieve smooth and shiny surface with them - almost like chrome. But I do very poorly at painting with them, because one needs fast hand and quick mind to control them ;) They dry very quickly.

Co do metalicznych farb, to mam małe doświadczenie. Wiem tyle o ile i tyle napiszę :)

Pasują mi metaliki z Citadel, bo mają drobny pigment (ziarno metalicznych drobinek)... Zwłaszcza porównując z metalicznymi farbami z Vallejo, a tylko taką mam skalę porównawczą.

Bajerancki pigment jest za to w metalicznych farbach na bazie alkoholu z Vallejo. Powierzchnia wychodzi głaciutka i błyszcząca - bliska chromowanej. Jednak marnie sobie radzę z ich nakładaniem, potrzeba szybkiej ręki i prężnego umysłu, żeby je okiełznać ;) (bardzo szybko zasychają).

(When I plan to apply chrome color onto my model, I use Idea spray. Idea spray paints do good job for me in general. I also use car primer and car varnishes in spray cans. I don't choose the cheapest brands because they tend to dry veeeery slowly.)
 
And back to metallics:

I also have metallic ink from Winsor&Newton. It's great to apply, the pigment is incredibly fine, and the consistency is very watery - just like all of their washes. Unfortunately drying time can be a problem because it takes very much time for it to dry. (Of course you can help yourself with a hair dryer, but you have to be very cautious with it, because overheated paint becomes rough, too dry, and applying any more layers of paint on such surface is not very enjoyable. I made this mistake for a few times, and I cannot recall if such dried pigment didn't separate and stick to the brush - so it's better to stay cautious.)

(Jak mam plan nakładać chrom na model, to stosuję sprej Idea. W ogóle z tej firmy spreje mi się sprawdzają. Stosuję też w spreju podkład samochodowy i lakiery samochodowe. Nie wybieram jednak największej taniochy, bo wtedy straaaasznie długo schnie.)

A wracając do metalików:

Mam też w domu tusz metaliczny z Winsor&Newton. Świetnie się nakłada, pigment niebywale drobniutki, konsystencja jak to w tuszach - bardzo wodnista. Niestety może przeszkadzać czas schnięcia, bo to trwaaaaa i trwaaaaa. (Pewnie, że możesz pomagać sobie suszarką, ale z suszarką trzeba być ostrożnym, bo jak zbyt przegrzejesz farbę, to robi się szorstka/chropowata - przesuszona i nieprzyjemnie się nakłada na coś takiego kolejne warstwy. Parę razy popełniłam coś takiego, ale nie pamiętam czy przesuszony metaliczny tusz nie rozpylał by się wtedy na pędzlu - więc lepiej ostrożnie)


Most of my paints are Vallejo colors. It's not that I find them that good. I simply got used to them and learned to use them.

There's a thread in Polish about paints on our forum. Unfortunately it's only in one language, which is a pity because many painters share their experience there - IMHO the topic is interesting enough to try to read it even using some kind of online translator.

And what are your favorite paints? Which paints did you have problems with? Do you like to paint with transparent paints and inks, or haven't even tried it yet? Maybe you could add something to my confessions with your comments? Thanks in advance!



Większość farb jakie posiadam to Vallejo. Nie żebym tak sobie je ceniła. Przyzwyczaiłam się już i nauczyłam się ich.

Tu jest Polski wątek na forum na temat farb. Niestety tylko w tym języku, a szkoda, bo wielu malarzy dzieli się tam swoim doświadczeniem - IMHO warto prześledzić ten wątek.

A jakie są wasze ulubione farby? Z jakimi mieliście problemy? Lubicie malować farbami transparentnymi i tuszami, czy jeszcze tego nie próbowaliście? Może uzupełnicie moje wyznania swoimi komentarzami? Z góry dziękuję!

Wednesday, March 16, 2011

Do you really want to slow down your progress?



Hi, I feel really bad about not writing for such a long time.
Sorry about it :/ I simply kept early hours. I don't know if it's the springtime solstice or maybe Balrog's next three teeth (the current state is 8 of them)... but the fact is that at 9 PM I used to be in the land of Nod. But now I got a grip and prepared some new stuff for you. I responded to some questions and wrote a few tutorials. I will keep posting it in a (hopefully) systematic manner, starting today.

But before I start writing anything more, let me tell you about Balrog's progress - started working! Of course the work is miniature related. He chose to help us with photos, so let him learn and improve his skills, and maybe he'll be of any use at last ;)


Hej, bardzo mi głupio, że dawno nie pisałam.
Sorki :/ najzwyczajniej w świecie szłam spać razem z kurami. Nie wiem, czy to przesilenie wiosenne, czy kolejne trzy zęby Balroga (obecny stan to 8) ... faktem jest że o 21:00 byłam już w objęciach Morfeusza. Ale w końcu wzięłam się w garść i przygotowałam dla Was trochę ciekawostek. Odpowiedziałam na pytania i napisałam trochę tutoriali. Wszystko będę wrzucać (miejmy nadzieję) systematycznie, a zaczynam od dziś.

Ale zanim wezmę się poważniej za pisanie, pochwalę się postępami Balroga - rozpoczął pracę! Oczywiście pracę związaną z figurkami. Zdecydował, że będzie nam pomagał przy zdjęciach, więc niech się uczy i rozwija, a może wreszcie będzie z niego pożytek ;)

Balrog, the new photo guy ;)


The discussion

And while we're at learning and improving one's skills, I recalled a discussion that took place on the Chest of Colors forum (it was in Polish, but I think it is still good to translate and mention it). I may not be as active there as I used to be, but with Mahon's help I try to keep up to date with what's going on there. So there was a new forum memeber, Epidares, who was interested in advice and exercises which could allow him to improve his skills.

In response to received suggestions Epidares wrote:

Something more advanced would be more useful ;)
And Marta responded:
Post a few photos of your minis, so the specialist guys can adjust the level of exercises accordingly.
Nameless wrote:
That's right :) Show us a few works of yours, and maybe tell us what your problems are. It will be much easier to offer any advice then :)
And by the way - welcome to the forum!
Epidares wrote:
Hehe, yet I won't dare post my daubs to the forum where most miniatures could be considered works of art :)
I was thinking more about the future and finding out if I could do such exercises quite properly.
Thanks a lot anyway :)
Nameless wrote:
But why shouldn't you dare? People on this forum are:
1. friendly
2. helpful
3. experienced.
Some of them are even 1+2+3. Take advantage of it and you will improve your skills faster :)
Marta wrote:
Well, if you don't want to share your works with us, it's hard luck...
But in this case it will be very difficult to offer any advice, generally it may even be impossible. It's a bit like blind shooting. (...)

Dyskusja

A skoro już jesteśmy przy nauce i rozwijaniu umiejętności, to przypomniała mi się taka rozmowa na forum Chest of Colors. Co prawda obecnie nie jestem aż tak aktywna jak dawniej, ale z pomocą Mahonia staram się być w miarę możliwości zorientowana w tym, co się tam dzieje. Na forum pojawił się nowy malarz, Epidares, który był zainteresowany poradami i ćwiczeniami, które mogłyby rozwijać jego umiejętności.

W odpowiedzi na otrzymane sugestie Epidares napisał:
Coś ciut bardziej zaawansowanego by się przydało ;)

Na co Marta odpisała:
Wrzuć parę fot swoich figs, będą się panowie specjaliści mogli ustosunkować z poziomem ćwiczeń.

Nameless napisał:
Otóż to :) Pokaż parę swoich prac, może określ z czym masz problemy. Będzie łatwiej cokolwiek poradzić :)
A tak w ogóle to witam na forum!

Epidares napisał:
Hehe, nie ośmielę się na razie wrzucać swoich bohomazów na forum w którym większość figurek zakrawa na dzieła sztuki :)
Myślałem bardziej pod kątem przyszłości i przekonania się czy jestem w stanie w miarę poprawnie wykonać te ćwiczenia.
Tak czy inaczej wielkie dzięki :)

Nameless napisał:
A niby czemu miałbyś się nie ośmielać? ludzie na tym forum są:
1. przyjaźni
2. pomocni
3. doświadczeni
Niektórzy są nawet 1+2+3. Korzystaj z tego, szybciej poprawisz swoje umiejętności :)

Marta napisała:
No jeśli nie chcesz się z nami podzielić to trudno...
Ale w takim wypadku naprawdę ciężko coś doradzić, w zasadzie chyba wcale. To tak trochę jak strzelanie w ciemno. (...)
It's a bit like blind shooting.


Fortunately Epidares dared and in no time he posted photos of a miniature painted by him. This allowed others to offer some feedback which was adequate to his skills and experience. Hopefully this will allow him to improve and encourage him to post his works and ask for feedback. But what would have happened if he hadn't decided to post those photos? He would receive no useful comments and it's very likely that he would have thought that it's the other hobbyists who is to blame, because they are reluctant to share their knowledge and experience with him, maybe even they're keeping some secret knowledge about miniature painting?
  


Na szczęście Epidares ośmielił się i wkrótce wrzucił na forum fotki figurki pomalowanej przez siebie. To z kolei pozwoliło innym na podzielenie się uwagami dostosowanymi do jego umiejętności i doświadczenia. Mam nadzieję, że pozwoli mu to na rozwijanie umiejętności i zachęci do pokazywania swoich prac i proszenia o komentarze. Ale co by się stało gdyby nie zdecydował się na wysłanie tych zdjęć? Nie dostałby żadnych sensownych komentarzy, a bardzo możliwe że wtedy pomyślałby sobie, że winni są inni hobbyści, którzy nie chcą podzielić się z nim wiedzą i doświadczeniem, a może nawet ukrywają jakąś tajemną wiedzę o malowaniu figurek?

Maybe even they're keeping some secret knowledge


Think about it - the internet is full of people who love their miniature painting hobby and enjoy talking about painting miniatures. Just take a look at all these portals, forums, blogs - if people contribute to them, it means they simply enjoy sharing the passion for their hobby. Otherwise they wouldn't spend their time there. And obviously there are many people who prefer to enjoy the hobby in solitude - but you won't find them in these internet communities. If you let people know you're stuck at some point, somebody will offer a helping hand and pull you out of stagnation.


Pomyślcie o tym - w internecie pełno jest ludzi, którzy kochają swoje figurkowe hobby i rozmawianie o nim sprawia im przyjemność. W przeciwnym razie nie spędzali by w ten sposób swojego czasu. Oczywiście, jest wielu ludzi, którzy nacieszają się swoim hobby w samotności - ale ich i tak nie spotkasz w takich internetowych społecznościach. Jeśli pokażesz ludziom, że zablokowałeś się w jakimś miejscu, znajdzie się ktoś, kto poda ci pomocną dłoń i wyciągnie ze stagnacji.

Somebody will offer a helping hand and pull you out


So how to slow down your progress?

So how do you slow down (or maybe even halt) your progress as a painter? Don't share your hobby with others, don't show your works, don't ask for feedback. Be confident you know it all already and don't need to be any better. Or even if you are aware of your weaknesses, don't reveal them to others! Oh geez, what would happen if they learned about things you don't know or can't do! ;)

And on the contrary - if we want to improve faster, let's not be shy to admit that we're not perfect, that we don't know or can't do something. If we only allow others to notice it, they will have a chance to help us. And let's not forget that every one of us, even the total beginner, can offer useful feedback or suggestion to an experienced colleague. None of us know everything, and sometimes one random word is enough to unlock a hatch in our brains and to open us to new ideas and further improvement!


I often find comments from inexperienced beginners very beneficial - these guys have very fresh ideas, without the burden of experience and bad habits. And what is your experience about it? Do you participate in lives of any miniature painting forums? Do you feel shy or maybe you are bold in sharing your comments? Have you ever received such comments which unlocked something in you and pushed you onto a new track?
Write about it, let others benefit from your comments!


Więc jak spowolnić swój rozwój?

Jak zatem spowolnić (albo wręcz całkowicie wstrzymać) swój rozwój malarski? Nie dzielcie się z innymi swoim hobby, nie pokazujcie swoich prac, nie proście o komentarze. Bądźcie pewni, że wiecie już wszystko i nie potrzebujecie niczego więcej! A nawet jeśli jesteście świadomi jakichś swoich słabości, nie ujawniajcie ich innym! Ojej, co by się mogło stać jeśli dowiedzieliby się o tym, czego nie umiecie albo nie wiecie! ;)

A odwracając sytuację - jeśli chcemy się rozwijać szybciej, nie krępujmy się pokazać, że nie jesteśmy idealni, że czegoś nie wiemy i nie umiemy. Jeśli pozwolimy innym to zauważyć, będą mogli nam pomóc. I nie zapominajmy, że każdy, nawet najbardziej początkujący hobbysta może zaoferować cenny komentarz lub uwagę doświadczonemu koledze. Nikt z nas nie wie wszystkiego, a czasem wystarczy jedno niewinnie rzucone słowo żeby odblokować klapkę w mózgu i otworzyć nas na nowe pomysły i dalszy rozwój!

Ja często korzystam z uwag rzuconych przez początkujących malarzy - mają bardzo świeże spojrzenie, nie skażone doświadczeniem i złymi nawykami. A jakie są wasze spostrzeżenia? Czy udzielacie się na jakichś forach figurkowych? Czy czujecie się onieśmieleni czy może chętnie dzielicie się swoimi uwagami? Czy otrzymaliście kiedyś takie uwagi, które odblokowały was i pchnęły na nowe tory?
Napiszcie o tym, niech i inni skorzystają!

Tuesday, March 1, 2011

Best Miniature Painting Magazines



I've been thinking about the time that I was telling my team-mates that our model/miniature was growing and became as big as a Games Workshop ogre :D You know how large these minis are...

...big?  haha - now this "meatball" is too tall for his clothes and his weight of 9.5 kg is a serious burden to carry. Mahon's back gave up today when he was taking the boy out of his bed - he bent in half and was walking hunched as if his best years were already long gone ;]


Właśnie sobie wspominałam, jak to chwaliłam się chłopakom z grupy, że nasz model/figurka rośnie i mierzy już tyle co ogry z GW :D Wiecie jakie duże są te figurki...

...już? haha - teraz ten klops nie mieści sie na długość w ciuszki, a 9,5kg daje w kość. Noooo, Mahoniowi dziś siadły plecy przy wyjmowaniu go z łóżeczka - złamał się w pół i całe rano chodził zgięty jak by najlepsze lata miał już za sobą ;]


Balrog is growing bigger and we're growing... sillier. Until now we haven't succumbed to the bad habit of baby-talking ;) only witty rhymed dialogues about cats, dumpers, ... Nurgle and Tzeentch, (and some coarse folk songs ^^), but his "baba", "papa" and "mama" go to our heads like champagne. Now we're taking a stroll in our flat and talking mostly about who's "dada" (out) and where's "baba" (grandma)... I feel brainwashed.

Balrog dorasta a my głupiejemy. Dotychczas nie poddawaliśmy się takim słabościom jak ciećkanie ;) wyłącznie błyskotliwe dialogi o kotkach i wywrotkach, ... Nurglu i Tzeenchu , (i rubaszne ludowe przyśpiewki^^), ale Jego baba, papa i mama uderza do głowy jak szampan. Teraz chodzę z nim po mieszkaniu i rozmawiamy głównie o tym kto jest dada i gdzie baba ... robi mi wodę z mózgu!?

But we cannot allow Balrog to steal our whole post, can we? I am digging through the saved comments (thanks for posting them! they're very motivating!

Michal wrote: 
Hello Anna, my question is slightly off-topic. Can you recommend a magazine for a beginner, providing with some information or tutorials about miniature painting? What basing flocks would you buy for your bases to start with?
FLOCKS 

Let me address the subject of flocks first. My favorites are Faller flocks. Of course there are many other manufacturers like Ziterdes or Life Like, but I tend to buy Faller's stuff more often. The most basic kind of flock I use is static grass, which is the best way to imitate real short grass. But there is always use for more kinds and the more of them you mix and match, the more natural your effects will be. The more monotoneous you make your bases, the more artificial they look. 

Just bear in mind that I use more than just modeling flocks. I collect plants, roots, leaves, seeds and mosses wherever I go, because you can't get more realistic than the real thing...

Ale nie możemy pozwolić na to, żeby cały dzisiejszy wpis koncentrował się na Balrogu. Przekopuję się przez zapisane komentarze (dzięki, że je piszecie! to bardzo motywujące!) i znajduję tam wiele ciekawych kwestii i pytań. Na przykład takie:

Michał napisał:
Witaj Anno, moje pytanie będzie trochę off-topic. Czy możesz polecić jakąś gazetkę dla początkującego w której były by informację lub tutoriale jak malować? Jakie posypki kupiłabyś na początek dla upiększenia podstawek?
POSYPKI

Pozwolę sobie najpierw zająć się posypkami. Moje ulubione posypki produkuje Faller. Oczywiście producentów posypek jest więcej, np. Ziterdes czy Life Like, ale zazwyczaj kupuję produkty Fallera. Najważniejsza z używanych przeze mnie posypek to chyba trawa (elektro)statyczna, bo wydaje mi się najlepszym sposobem imitowania prawdziwej niskiej trawy. Ale zawsze znajdzie się zastosowanie dla innych rodzajów posypek, a im więcej z nich wykorzystasz, tym naturalniejsze będą efekty. A im bardziej monotonne będą twoje podstawki, tym bardziej będą się wydawać sztuczne i nienaturalne.

Zwróć uwagę, że używam nie tylko posypek modelarskich. Gdziekolwiek wychodzę, zbieram roślinki, korzonki, listki, nasionka i mchy, bo nie ma nic bardziej realistycznego niż... prawdziwa roślinność. 



MAGAZINES 

And well, regarding magazines I need to refer to Mahon's knowledge, because I am not up to date with what's available. Let's start by stating that the choice of magazines for you depends on the languages you know and can use. It will be easiest if we create a little list:
  • Judging by the language of your question, I assume you live in Poland.
  • There are very few available magazines for hobbyists, but it may be a good choice to check modeling magazines our (they may be not the best choice for a beginner though) because they're a great source of inspiration and knowledge.
  • Some basics were described in the Lord of the Rings magazines published in Poland by DeAgostini. You won't learn too much from them but if you want to learn real basics, they may be worth looking for. But don't expect to find there anything you wouldn't learn from the internet, even its Polish part. Moreover the Polish edition is completely sold out, so you can only look for second hand magazines.
  • White Dwarf, even though now it seems more like a catalogue of Games Workshop's products and is targeted more at gamers than painters, it should be noted that the quality of painting articles has improved quite a lot! Especially the "Masterclass" series is worth attention - although it's not quite the beginner's difficulty level.
  • Game Forces (Spanish or English) - very good magazine. The name may be misleading because it's aimed at painters and sculptors and is not about gaming at all. Maybe it's not the first choice for beginners because you'd better be familiar with at least basic techniques and knowledge of more advanced ones wouldn't hurt at all, too. But you won't run out of inspiration with Game Forces for sure!
  • Ravage (French) - also rather not for beginners. Excellent, moreover it's supplemented by Ravage Hors Series, also published in excellent quality, but again - too advanced for most beginners. I wish I knew the language to the degree which would allow me to read it comfortably... But is Ravage still available at all?
  • What remains is a choice o modeling magazines: in Poland there used to be a Payo modeling magazine (I don't think it's being released any more), and abroad there is Fine Scale Modeler, Military Modelling, Model Military International and many others.
  • Fantasy Dimensions - unfortunately I can't comment on its quality and contents.
  • and finally there are gaming magazines - and I mean mostly Wargames Illustrated and No Quarters - they also cover painting, but it's not their main subject.
What seems to be the best choice is to join the community of other hobbyists - ask, listen, stop being shy - it really pays off!
If you're looking for such a place where people will be willing to welcome you and talk about painting - I'd like to recommend this forum. I really enjoy it! 



GAZETKI

A w temacie gazetek, cóż, tutaj trochę odwołam się trochę do wiedzy Mahonia, bo sama nie jestem na bieżąco. Zacznijmy od tego, że wybór gazetek zależy w dużej mierze od języka jakim władasz. Najprościej będzie to wypunktować:
  • Sądząc po języku, w którym zadajesz pytanie, sądzę, że mieszkasz w Polsce.
    W Polsce nie ma za bardzo takich materiałów, ale warto się zainteresować prasą modelarską (choć może nie jest to najlepszy wybór dla początkujących) bo tam jest kopalnia wiedzy i inspiracji.
  • Trochę podstaw było w LotRowych gazetkach DeAgostini. Może nie nauczysz się tam za wiele, ale jeśli chcesz poznać na prawdę podstawowe sprawy, to może warto tam poszukać. Jednak nie ma tam niczego, czego nie nauczyłbyś się bez problemu w internecie - nawet w jego polskiej części. Poza tym - nakład się już wyczerpał, więc pozostaje szukanie egzemplarzy z drugiej ręki.
  • White Dwarf, choć obecnie przypomina raczej katalog produktów GW i jest skierowany bardziej do graczy niż malarzy, to warto wspomnieć, że jakość treści malarskich ostatnio się bardzo znacznie poprawiła! Zwłaszcza seria "masterclass" - choć to nie do końca poziom trudności dla początkujących.
  • Game Forces (hiszpański lub angielski) - to bardzo dobry magazyn. Nazwa może mylić, bo to wydawnictwo dla malarzy i rzeźbiarzy, a kompletnie nie dotyczy grania. Może nie jest adresowany do początkującego, bo trzeba być oswojonym przynajmniej z podstawowymi technikami, a znajomość zaawansowanych też by nie zaszkodziła. Ale za to inspiracji w Game Forces na pewno nie brakuje!
  • Ravage (francuski, także raczej nie dla początkujących) - świetny, do tego wzbogacany przez Ravage Hors Series, bardzo dobrze wydany, ale ponownie - zbyt zaawansowany dla większości początkujących. Aż żałuję, że bariera językowa nie pozwala mi na komfortowe zapoznawanie się z treścią... Ale czy jest jeszcze dostępny?
  • pozostają jeszcze magazyny modelarskie: w Polsce magazyn modelarski Payo (chyba już nie wydawany), a zagranicą Fine Scale Modeler, Military Modelling,  Model Military International i wiele innych
  • Fantasy Dimensions - niestety, nie potrafię wypowiedzieć się o jakości i treści 
  • no i na koniec czasopisma o grach - głównie Wargames Illustrated, No Quarters - one również zawierają materiały o malowaniu, choć nie jest to ich główna treść
W tej sytuacji wydaje się, że najlepszym wyborem jest po prostu bez skrępowania rzucić się w grono innych hobbystów, pytać, słuchać, ośmielić się - to popłaca!
Jeśli szukasz miejsca, gdzie ludzie chętnie cię przyjmą i porozmawiają z tobą o malowaniu - zapraszam na to forum. Ja się tam na prawdę dobrze czuję!

And maybe other readers can suggest some other interesting magazines about miniature painting? What miniature painting magazines do you read? Which are available in your countries? Are they worth attention at all? 
I don't know too many of them, so I will be glad to read your opinions. And I'll be happy to expand the list with even more suggestions from you. Thank you!

A może inni czytelnicy doradzą jakieś wartościowe gazetki i magazyny o malowaniu figurek? Jakie magazyny o malowaniu czytujecie? Jakie są dostępne w waszych krajach? Czy są warte uwagi? Ponieważ sama nie znam ich zbyt wielu, chętnie wysłucham waszych opinii. Z chęcią wzbogacę listę o inne wspomniane przez was propozycje. Dziękuję!

Sunday, February 13, 2011

Shaky hands, Mixing paints...

So after a whole week I finally went out of my appartment.
Yesterday we went to become friends with other children - Balrog ate his first fritter, chased balls in a pool and snatched toys from his colleagues ;) but he didn't get beaten badly - everything was under control.

And today I took my boys to a museum. We strolled from one fire extinguisher to another - they were the only attractions at the level of little visitors' eyes. Balrog was privileged thanks to his height - he was the only one whose noises were forgiven - and he felt like singing... I am not really surprised as there were many nudes presented in the museum, so he might feel inspired to sing some dirty songs ;)

Nooo po całym tygodniu w domu wyściubiłam nos za drzwi.
Wczoraj byliśmy zakolegować się z innymi dziećmi - Balrog wcinał pierwszego racucha, gonił w baseniku za piłkami i podbierał zabawki kolegom ;) ale za mocno po kubku nie dostał - wszystko pod kontrolą.

Dziś za to wyciągnęłam chłopaków do muzeum. Spacerowaliśmy od gaśnicy do gaśnicy - jedyne atrakcje na wysokości oczu małych zwiedzających. Balrog miał przywileje z racji wzrostu - był jedynym, któremu wybaczano hałasy - na przyśpiewki mu się zebrało... trochę się nie dziwię, bo same golizny dookoła, więc sprośne kawałki mogły cisnąć się na język. ;)


You may have noticed that on many blogs and websites the most useful things are said in comments submitted by readers. That's why I pay much attention to the comments that people leave on my blog. And sometimes you can find such useful pieces of information as this one:
 
Może zauważyliście, że na wielu blogach i stronach często zdarza się, że najbardziej przydatne rzeczy można znaleźć w komentarzach czytelników. Z tego powodu zwracam dużo uwagi na komentarze pozostawiane na moim blogu. A czasem można w nich znaleźć tak przydatne informacje jak ta:

Luovahulluus said:
Sometimes I get shaky hands too. Remembering to breath usually helps for me. If it doesn't eating something will. Ofcource these are just two reasons for shaky hands...


I've been painting for about six months now, only showcase-style, and your blog has some great tips! Trying a lot of different techniques by different people has really helped me to improve my painting. I will absolutely try that second method of painting sometime.


 Here is something I did, and some of you might want to try: Just to try something different and to train my eye for seeing the colors as they are, I tried to paint the skin of a figure green. The trick was not using any greens, only a cold yellow, brownish warm yellow, a blue and a black. I mixed everything on a wet palette as I needed the color. The torso and the head is painted more with the brownish yellow and the limbs with the colder one. There is more blue in the limbs than the torso and head. There is more blue in the shadows and more cold yellow in the hilights. It made the surface quite nice continuously changing lively color. It was quite difficult to make the blends smooth because it was so hard to make the color what it needed to be. The whole thing was great training for blending, mixing the colors on wet palette and eye-color-coordination.

And sorry for the completely unrelated rant about my own painting experiences :)
Luovahulluus napisał:
Mi też się czasem trzęsą ręce. Zwykle pomaga mi pamiętanie o oddechu. Jeśli to nie wystarcza, zwykle pomaga zjedzenie czegoś. Oczywiście to tylko dwa powody trzęsących się rąk... 

 Maluję od około sześciu miesięcy, tylko w stylu wystawowym i twój blog zawiera trochę świetnych porad! Próbowanie wielu różnych technik stosowanych przez różnych ludzi naprawdę pomogło mi poprawić jakość mojego malowania. Na pewno kiedyś wypróbuję tę drugą metodę malowania.

Oto co kiedyś zrobiłem, a czego niektórzy z Was mogą chcieć spróbować: Po to, żeby spróbować czegoś innego i przyzwyczaić moje oczy do widzenia kolorów takimi, jakimi są, spróbowałem pomalować skórę figurki na zielono. Sztuczka polegała na tym, aby nie używać żadnych zieleni, tylko chłodnej żółci, ciepłej brązowawej żółci, niebieskiego i czarnego, Mieszałem wszystko na mokrej palecie kiedy tylko potrzebowałem jakiegoś koloru. Tułów i głowę pomalowałem bardziej brązowawą żółcią, a kończyny tą chłodniejszą. Na kończynach jest więcej niebieskiego niż na tułowiu i głowie. Więcej niebieskiego jest w cieniach, a w rozjaśnieniach więcej chłodnej żółci. Dzięki temu powierzchnia stała się ładna, ciągle zmieniająca swój żywy kolor. Dość trudno było utrzymać gładkość przejść kolorów, bo trudno było mi uzyswkać te kolory, których konkretnie potrzebowałem. Było to świetnym ćwiczeniem w przejściach kolorów, mieszaniu kolorów na mokrej palecie i koordynacji oko-kolor.
Przepraszam za odbiegającą od tematu tyradę na temat moich doświadczeń malarskich. :)
Hi Luovahulluus :) and thanks for this useful comment!

Regadring the problem of shaky hands, I use the same methods to deal with it. My brother-in-law prefers a glass of something stronger ;) but what he does is some kind of engineering designs and it's only very rarely.

Sometimes I can see a photo of a painter who keeps his elbows on the table and paints with hands on the level of his eyes. I would be unable to do it this way. I need to rest my arms on something at the level of wrists - I think it reduces shaking of my hands. Or at least it makes me feel more comfortable and secure this way.


Cześć Luovahulluus :) dzięki, za cenną myśl!

W kwestii trzęsących się rąk, to mam te same sposoby. Mój szwagier faworyzuje kieliszeczek czego mocniejszego ;) ale on robi projekty od wielkiego dzwonu.

Czasem na zdjęciach widzę malarza, który podpiera łokcie o blat i maluje z uniesionymi rękoma na wysokość oczu. U mnie to nie mozliwe. Podpieram ręce na wysokości nadgarstów - tak sobie myślę, że pewnie niweluje mi to drganie dłoni. Ja się w każdym razie czuję pewniej.

Regarding the subject of mixing colors for painting skin, the way you described is something I use pretty often :) even though I don't use the wetblending method. I like to reduce the number of paints used... and I think that taking another green color from my drawer seems more time consuming to me than mixing Citadel's Snakebite Leather (that I used for NMM gold) and Vallejo's Night Blue (that I used for painting a cape) which are already on my desk. I just mix these two colors and am sure that the color will match other colors on the miniature.


A w temacie miesania kolorów na skórę, to i ja bardzo często tak maluję :) choć nie stosuję techniki malowania na mokro. Lubię ograniczać ilość farb ... a inna sprawa, że wydaje mi się bardziej czasochłonne dobieranie farby z szuflady w kolorze zielonym, skoro na stole mam np. Snakebite Leather z Citadel bo malowałam złoto w NMM i Night Blue z Vallejo którym malowałam pelerynę. Mieszam oba kolory i mam pewność, że będzie mi ten kolor pasował do sąsiadujących barw.



Moreover, I tend to get bored with the colors I have in my drawer - I used so many color schemes already, and then I get another customer asking me to paint a space marine... So to make painting more interesting, I make my own color mixes for his blue armor :-> Many other painters most likely don't even care and put all these dark blues into one box. ;) But for me it's what makes painting more enjoyable.

And do you prefer to use ready colors or to make your own mixes? 

Poza tym z czasem nudzą mi się kolory z szuflady - wiele ze schematów juz przerabiałam, a tu trafia się kolejny klient na marinsa ... no to żeby sobie uatrakcyjnić malowanie, robię sobie własną mieszankę na niebieski pancerz :> Inna sprawa, że inni nie zwracają na to uwagi i szufladkują wszystkie te granaty do jednego pudła ;) ale mnie to uprzyjemnia malowanie.

 A czy Wy wolicie gotowe kolory, czy może własne mieszanki?