Showing posts with label finished. Show all posts
Showing posts with label finished. Show all posts

2015-01-06

Mam plan!

FO: Baby S

Przed końcem roku postanowiłam zrobić porządek w archiwum zdjęciowym oraz w robótkach. Te nieudane i nie mające szans na zakończenie sprułam. Dzięki temu zaczęłam sztrikować bardzo satysfakcjonującą tunikę. Pojawił się również materiał jeszcze lepszy niż zakładany na test kocyka. Nie robię podsumowań. Nadal mam w zanadrzu rzeczy wydziergane, których nie mogę pokazać ze względu na nieopublikowanie wzorów, które testowałam.
Before last year’s end I decided to do some tidying in my photo archive and knitting projects. UFO’s and knitting disasters were frogged. It means that I get a yarn for a new pattern test and the yarn to start knitting a new tunic. I don’t make a summation of last year’s FO’s because there are some which must stay a secret for a while.

2014 był dla mnie bardzo bogatym w nowe doświadczenia rokiem, a przede wszystkim rokiem urodzenia Wisienkowej siostrzyczki. Popatrzcie, taka była malutka! Zdjęcia zrobiłam jej przy okazji wydziergania Baby G proj. Joji Locatelli. Wzór prosty. I fajny i miły – jak mówi moja starsza córa. Wykorzystałam włóczkę, którą ufarbowałam. Żałuję tylko, że nie udało mi się wydziergać takiego bezrękawnika 3 lata wcześniej! Bo przydałby mi się bardzo, kiedy Wisienka była malutka.

2014 was a year which was very rich of new experiences for me and most of all it’s my second girl birthday year. Look how small she was! I’ve took this photos to document finished Baby G vest acc. to pattern by Joji Locatelli. It is easy. It’s fine and nice- like my older DD says. My only regret is that I didn’t knitted it 3 years ago! It would be very helpful when little Miss Cherry was a newborn.

Przy okazji porządków odszukałam motki, z których może powstać czapka wg. projektu Hani Maciejewskiej- Into trees. Ale mam dylemat, który kolor wybrać?

When I was tidying my stash I’ve found hanks which would be nice to knit a hat acc. to Hania Maciejewska pattern- Into trees. But I don’t know which one to choose?


To mój pierwszy post w 2015 roku. Mam zaplanowane dzierganie na najbliższych parę miesięcy, oraz plan by rozwijać jeszcze szerzej swoją pasję. Dziękuję Wam za bardzo liczne odwiedziny i wszystkie komentarze, bo to dzięki Wam mam energię by prowadzić tego bloga! Z okazji Nowego Roku życzę Wam, żeby najtrudniejszym wyborem, który może Was czekać, był wybór koloru na nową robótkę! ♥♥♥
It is the first post in 2015. I have planned my knitting for next months carefully and I have a plan to develop my knitting passion even more. Thank you for the numerous visits and all the comments, because it's thanks to you that I have lots of energy to write this blog! For the New Year I wish you that your future hardest choice to make will be the choice of color for a new knitting project! ♥♥♥


2014-12-08

Caisson Hat


Wzór na czapkę, którą pokazałam wczoraj został opublikowany...wczoraj. Tak, tym byłam ostatnio pochłonięta!
Moi Drodzy, jestem podekscytowana, bo przedstawiam Wam mój autorski projekt: Caisson Hat!
The hat pattern I showed you yesterday was published...yesterday! Yes, that's the reason of my rare posting here.
I'm very excited! I present to you my own design: Caisson Hat!


Szukałam wzoru, który byłby uniwersalny, ale nie nudny. Łatwy na tyle, by dało się go zapamiętać, lecz efektowny. Odpowiedź? Tekstura. I oczywiście ścieg, który eksponowałby ładnie włóczkę Peruvian Highland Wool Filcolany. Opracowany wzór kojarzy mi się z kasetonami, więc znalezienie nazwy nie było takie trudne. Zapraszam do galerii Caisson Hat na Ravelry!
I was looking for the unisex pattern, but not a plain one. Easy to remember but not a boring one. The answer is texture! And I need a stitch pattern, which would show the character of Peruvian Highland Wool by Filcolana. The pattern I worked on reminds me caissons so finding a name for it wasn't hard. I invite you to watch the Caisson Hat gallery at Ravelry!

Bardzo, bardzo dziękuję moim wspaniałym testerkom za pomoc, otuchę i doping!
Wzór powstał we współpracy ze sklepem Magic Loop.
My heartfelt thanks goes to my wonderful testers! I thank you for your support, help and cheering!
Caisson hat was designed in collaboration with Magic Loop.

Specjalnie dla Was mam niespodziankę - rozdawajkę! Zajrzyjcie na profil Polkaknits na facebooku, napiszcie komentarz pod postem o rozdawajce, pisząc dlaczego chcielibyście go dostać. Byłoby super jak polubicie Polkaknits i udostępnicie posta o rozdawajce na swoim profilu. Do wygrania prezentowany wzór. Zabawa trwa do 14 grudnia. do północy CET. Potem podam trójkę zwycięzców na podstawie komentarzy. Ponieważ czapkę szybko się robi i występuje rozmiarach od malucha do dorosłego, to będziecie mieli okazję wykorzystać go jeszcze przed Świętami.
I've got a surprise for you- a pattern giveaway! Please go to Polkaknits profile, comment why do you want this pattern on facebook. It would be great ifyou  like Polkaknits and share the news about giveaway on your profile. The giveaway will last until 14th of December (midnight CET). Then I'll pick three winners. Because it is a very quick knit you'll have plenty of time to make the hat, maybe as a last minute Xmass gift?

Uściski!
Hugs!


2014-12-07

Szal...i nie tylko.

FO: Imelda

Zgodnie z zapowiedzią dziś o drugim szalu. Ten drugi jest wykonany w większości ściegiem francuskim, to dobry pomysł gdy brakuje nam zarówno czegoś ciepłego do omotania jak i relaksującej roboty. Imelda to prosty, efektowny dodatek. Koronka i część główna powstawały w tym samym czasie. 
Today I'm posting about the second shawl I'v eknitted recently. It is knitted mainly in garter stitch. It is a good idea when you need something warm to cuddle in and something relaxing to knit. Imelda is a simple and elegant accessory. The lace was knitted at the same time when the main part of the shawl.

Początek nie był może najłatwiejszy, ale sama konstrukcja jest bardzo wciągająca. Mimo słusznych rozmiarów asymetrycznej chusty, sztrikowanie jej nie sprawia większych problemów. Nie zaskoczy nas ogromna ilość oczek w rządku, bo zamiast zwiększać swoje rozmiary od pewnego momentu szerokość Imeldy maleje.
The beginning wasn't as easy for me but the rest was just a smooth sailing. You won't be surprised by a zillion stitches on your needles because it gets thinner faster than you'd think of- it is an asymetric shape.

Pytanie o test pojawiło się wtedy, gdy akurat miałam zabierać się za inny wzór Nadii, na który już miałam przygotowaną przędzę. Kolor włóczki, czyli Ochre Malabrigo Sock zupełnie mnie zaskoczył. Nie wybieram żółci, ale jak ujrzałam motki z tej partii farbowania u Agnieszki w Magic Loop, to nie mogłam go nie wziąć. Naprawdę cudna partia, bardzo jednolita jak na ręczne farbowanie. Przerabianie nie wymagało zamiany motków co dwa rzędy, co jest jednak pracochłonne.
The test invitation was just about time. I was planning to knit another shawl by Nadia and I had a yarn for it. I chose Sock by Malabrigo in Ochre colorway. I'm not into yellow but this dye lot was so beautiful that I couldn't resist when I saw it in my LYS. I didn't have to change skeins after every two rows to prevent pooling.

A jak już mam szal w takim kolorze, to musiałam dorobić do niego czapkę...O niej już jutro!

Now I've got a yellow shawl so I had to knit a matching hat...I'll post tomorrow about it!

Uściski!
Hugs!

2014-11-29

Jak szaleć, to szaleć!

FO: Caramel Frappé

Nareszcie mam dwa szale, dla siebie i tylko dla siebie! Pierwszy powstał z tej włóczki, a drugi z koloru o który bym siebie nie podejrzewała. Dziś będzie o tym pierwszym.

Finally I have knitted two shawls and this time they’re only for me. The first one was knitted with this yarn and the second one was made with the color I wouldn’t think of before. Today I’m posting about the first one.

Ulubione bransoletki!/ Favorite bracelets!
Przeglądając konto fejsbukowe zorientowałam się, że go nie pokazałam. Ile mam jeszcze takich rzeczy poupychanych tu i ówdzie, nie pamiętam. Jak zwykle brak czasu. Wzór to Caramel Frappé i zużyłam na niego 114g Wollmeise Pure Merino w kolorze Dornröschen.

After scrolling my facebook account I realized that I haven’t shown you my shawl here before. I have many finished knits which are in use daily or put down somewhere in drawers and haven’t been shown on my blog. The reason is prosaic lack of time. The pattern is Caramel Frappé and I used 114 grams of Pure Merino by Wollmeise in Dornröschen colorway.

Początkowo miałam wydziergać z czerwono- fuksjowo- pomarańczowego motka inny wzór Moniki Sirny i jako taki właśnie był podlinkowany. Był to Cabernet Sauvignon. Nie zrealizowałam pomysłu, a w międzyczasie autorka ogłosiła nabór na testowanie nowego wzoru. I tak na moich drutach zawitał Caramel Frappé. Po wykonaniu koronki pozostała część składająca się z rzędów skróconych. Idealna robótka na dzień otwarty w art.bemie. Jak mogłabym nie dziergać czekając na potencjalne uczestniczki zajeć?! To niesamowite, że zaczynamy z grupą już trzeci miesiąc zajęć, czas leci!

At the beginning I was about to knit different pattern by the same designer- Monika Sirna. My project was linked to Cabernet Sauvignon pattern before. I haven’t knitted Cabernet and in the meanwhile designer announced a new call for testers. That’s how Caramel Frappé started to be my wip. After knitting lace section the short rows are needed to shape the shawl-body. It was my ideal wip for the open day in local cultural center where I was waiting for my soon-to-be workshop students. That's almost unbelivable that we're starting our third month of meetings.
Oryginalnie szal miał sprawiać, bym czuła się lepiej po poporodowym zmęczeniu i spadku sił. I wiecie co? Ilekroć go zakładam, faktycznie czuję się wspaniale! Kolory dodają energii, a  koronka w tym wydaniu jest megakobieca. Na bure dni jak znalazł.

The main reason to make this shawl was to feel good after giving birth, especially when I felt tired. And you know what? Whenever I’m wearing it- it works magic for me. The colors are full of positive female energy and the lace is very chic.
Zdecydowanie Wollmeise jest specyficzną włóczką, mocno skręconą, w dotyku lekko przypomina bawełnę, choć to merino. Cieszę się, że mam jeszcze jeden czekający na przerobienie motek Merino Pure w mojej gablocie.

Definitely Wollmeise is a specific, strongly twisted yarn. When you touch it it’s more like cotton. I am very glad that ther’e another beautiful skein to knit with in my cabinet.
Jestem dumna, że Monika włączyła do wzoru mój pomysł na wykończenie górnej krawędzi pikotkami. 
Dzierganie dodatków bardzo mi się spodobało, więc przy następnej okazji, gdy zaproponowano mi testowanie…nie odmówiłam…


I'm very proud that Monika included my idea of picot edging in her pattern. 
Knitting accessorizes is such fun for me so when another friend propose me to test knit for her I couldn’t resist…

2014-11-13

Kocyk, spotkania, warsztaty…

Blanket, meetings, workshops…

Tak w skrócie, ale od początku!

Kocyk, który Lwiątko uwielbia! Skończony już dawno, używany cały czas! Idealny na popołudniowe drzemki i do wózka. Czemu lwiątko? Ryczy. Jak lew lub tygrys. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałam. Ma moc malutka dziewczynka!

The blanket, my little girl loves! I finished it while ago and use daily. Perfect for an afternoon nap and to cuddle in a stroller. My girl is like a lion cub. She roars! Yes, this tiny baby girl!

Kocyk wykonałam w większości z Limy Dropsa. Zostało mi jej trochę po wrzosowym swetereku (to ten na zdjęciu niżej), dodałam do tego resztki po różowej czapce (do obejrzenia na Rav, klik), którą w końcu sprułam, bo w trakcie okazało się, że kocyk mógłby być ciut większy. Czy ja ją tutaj pokazywałam? Oj…

Blanket was crocheted mainly with Lima by Drops. I have some skeins left from this heathery colored cardigan and I added some light pink from a pink hat. I decided to frog it since I needed bigger blankie. Did I show you this hat here? Oops…
Kwadraciki mają po 6 okrążeń, jest ich 16. Zszywane oczkami ścisłymi. Plisa naokoło to rządek półsłupków oraz żeby zużyć pudrowy róż- rządek oczek ścisłych. Neonowy róż to Peruvian Highland Wool Filcolany.

My baby’s blanket has 16 squares and all of them are 6 rounds big. Border is made with dc in heather and ss in light pink. The neon pink yarn is Peruvian Highland Wool by Filcolana.
Kocyk jest mięsisty, milutki. Blokowałam go parą z żelazka. Chcę więcej rzeczy dla domu! Dziergam resztkowiec- recyklingowiec. Już prawie-prawie.

The blanket is thick and so cozy. I blocked it with iron. I want more knitwear for my home! I’m crocheting another blanket with re-cycled yarn and leftovers. It’s almost-almost ready.

Aż dziw, że minął prawie miesiąc od ostatniego wpisu i warsztatów z kwadratów. Jak wiele działo się podczas mojej blogowej nieobecności! Na pasku bocznym znajdziecie informację o planowanych bądź trwających warsztatach, które prowadzę. Zwolniło się miejsce w mojej regularnej grupie. Szczegóły tutaj. Mamy niewielką grupę i materiały na miejscu. Za każdym razem jak jestem po zajęciach, to czuję się naładowana pozytywną energią! To daje tyle satysfakcji! Dziękuję dziewczyny!

It’s a strange thing that I need a month to write a post! So much happened in my knitting life since then. You can find info about workshops I’m teaching in on the sidebar. I’m so happy after the classes and full of positive energy! It gives me a lot of satisfaction. Thank you, Girls!

Na bieżąco są czytelnicy bloga Marzeny- Wełnianych Myśli lub obserwujący mój Instagram. Droga Chmurko, bardzo dziękuję Ci za zaproszenie do Wrocławia!!! Poznałam na żywo fantastyczne wrocławskie dziewiarki i blogerki.

Everyone who follow Marzena’s blog Wełniane Myśli or my IG followers know what I’m doing. My Dear Marzena, thank you so much for inviting me to Wroclaw!!! I’ve met so many wonderful knitters and bloggers.

A co teraz na drutach? Teraz nic. Za moment będę zbierać plony mojego robótkowania. Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!

What’s on my needles now? Nothing at the moment. It’s a high time for harvesting. Cheers!

Cudne zdjęcie autorstwa Marzeny, a na nim moja farbowanka.


2014-09-27

Potwory dwa

FO: Daphne and Delilah

W paski niebiesko- różowe. Z filcowymi zębami i oczami w kolorze bławatków, wyszytymi z muliny.

Two monsters in baby blue and fuchsia pink, with felted teeth and cornflower embroidered eyes.

Pimposhka wraz z Kasią postanowiły się ścigać i urządzić mini KAL z wzorem Daphne i Delilah. Dołączyłam! Gdyby nie to pewnie nie zmobilizowałabym się do wydziergania potworów dla Wisienki. Poprzednie- możecie zobaczyć je tutaj, które zrobiłam sprawiły mi wiele frajdy, dlatego miałam już odłożoną włóczkę na następne. Ile czasu minęło? Dużo. Są!

Pimposhka and Kasia  decided to have a mini KAL with Daphne andDelilah pattern. I joined them! I wouldn’t knit the monsters for my little girl otherwise. It’s been a very long time since I knitted them before- you can see older monsters here. I remember that I have fun doing them last time. This time was even better!

Córuchna aktywnie zaangażowała się w powstawanie zabawek. Dzielnie wypychała potworzą mamę wypełnieniem. Łącznie do tego celu zużyłśmy pół wkładu jaśka, toteż stwory są tak jak jasiek miękkie. Mierzą 27 i 11 cm.

My little girl surprised me and joined me in stuffing toys. We used about half of small pillow filling so the creatures are as soft as a pillow. They measure 27 and 11 cm.

Dziergałam na drutach 3mm, najwygodniej było mi na skarpetkowych. Mam takie niedługie bambusowe. Użyłam bawełny Debbie Bliss Cotton DK kupionej sto lat temu w edziewiarce. Ta bawełna jak dla mnie nie ma nic wspólnego z grubością dk, przerabiana na trójkach daje mięsistą i dosyć zwartą dzianinę.

I knitted with 3mm needles. I found that my bamboo dpns are more comfortable to work on the toy. To create two monsters I’ve chosen Debbie Bliss Cotton DK bought a long time ago. It’s definitely not a dk in my opinion. It’s very thick.
Wypadałoby wydziergać coś dla najmniejszej pociechy…Do przeczytania!

I should knit something for my youngest girl now…See you!


2014-09-17

Cisza w eterze

FO: Sun Spots

Już dawno nie pisałam nic na blogu. Brak mi czasu! Naprawdę dużo się dzieje, a ja zbieram siły i przygotowuję dla Was niespodziankę. Poza tym musiałam przemyśleć parę spraw. Pracuję mocno nad tym by rozwijać swoją pasję i przekształcić ją w coś więcej. Część z Was zauważyła zapewne, że zmieniłam nicka na Ravelry. Na  bocznym pasku znajdziecie odnośnik do mojego otwartego profilu na Instagramie. Zachęcam do podglądania!
I haven’t write anything here for a long time. It’s happening a lot in my life now and I’m trying to gather strength and energy. I had to rethink couple of things and I’m preparing a surprise for you. I’m working to develope my passion and make it something more than that. Some of you may noticed that I’ve changed my Ravelry nick. You can find the link to my open Instagram profile on the sidebar.
Szczerze przyznam, że do napisana posta zachęciła mnie Pimposhka (klik), która wspomniała o mnie parę razy u siebie na blogu. Już dawno nie pokazywałam nowych wzorów dla dziewczynek! Przez wakacje powstało parę wartych pokazania malutkich udziergów.

I haven’t show you new patterns for girls lately! I did some knits in the summer and most of it are for my kids.

Cudowny wzór wykorzystujący motyw koronki, który znacie z popularnej chusty Dew Drops to Sun Spots autorstwa Eleny Nodel. W malutkiej wersji jest wprost rozczulający!

I’m beginning with Sun Spots by Elena Nodel. You may recognize the lace motif from it. In such a tiny knit it looks just adorable!


 
Do wykonania malutkiego sweterka wybrałam bawełnę z odzysku. Jest mięciutka, świetna do prania w pralce i doskonale znosi traktowanie żelazkiem, co widać szczególnie na zdjęciu poniżej. Wykonałam najmniejszy rozmiar, czyli dla 9 miesięcznego malucha, a prezentuje go moja 5 miesięczna wtedy latorośl.
I used a recycled cotton and knitted the smallest 9 month size- shown here on my 5 months baby. Cotton makes the little cardigan very easy to care. I washed it in a washing machine and ironed it what you can see below.

Co prawda ubranko powstało pełnią lata, ale myślę, że jeszcze znajdzie zastosowanie…Do kompletu dorobiłam opaskę na szydełku. To idealne zastosowanie dla małych ilości włóczki.

My girl’s Sun spots were made during the hot summer but I think it would be still in use as a cute layering piece. I crocheted a headband from the same cotton. It’s a perfect using for a little amount of yarn.


Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie!
Hugs!




2014-07-04

Plenty kisses…

FO: Old Romance

Przygotujcie się, jest co czytać…Skończyłam sweter. Duży. Z cienkiej włóczki i na drutach 3mm.

Get ready, there’s much to read…I’ve finished a sweater. A big one. Made from sock yarn on 3mm needles.

Gotowy kardigan czekał ponad tydzień na zrobienie zdjęć! Brak czasu doprowadza mnie czasem do szału. W środku dnia nie wiadomo w co ręce włożyć tyle się dzieje, a wieczorem nie wiem jak się nazywam. Jednak na dzierganie zawsze wynajdę choćby moment. I tak powstał z merino Everlasting Sock od samej Chmurki mój własny Old Romance według wzoru Joji Locatelli. (Przy okazji wspaniała rozmowa z Joji do wysłuchania tutaj.)

My finished cardigan waited more than a week for pictures. Having little time for my not mommy activities makes me angry sometimes. There’s plenty to do during the day and in the evening I’m too tired. But I always try to steal some time to knit. This time I’ve knitted a sweater form Everlasting Sock from Chmurka. It’s my own Old Romance acc to pattern by Joji Locatelli. ( There’s a cool interview with Joji here to listen.)

Wzór jest nietuzinkowy. Nie chciałam wybierać nic tradycyjnego w konstrukcji, bowiem znudziło mnie chwilowo robienie rękawów.

The pattern is unusual. I didn’t want to knit anything traditional in construction because i just get bored to knit sleeves.

Byłam przekonana, że sweter zrobię w jednym kolorze, ale po zrobieniu kawałków koronki w barwieniu Plenty stwierdziłam, że wzór znika. Chwyciłam za beżową Arwettę i niby było ok, ale ja nie lubię beżu! No nie mogłam wytrzymać. Poszukałam w swoich zapasach innej włóczki i natknęłam się na motek, jeden jedyny motek Finito w kolorze Lavanda. To była nagroda w pewnym KALu u Katji Ottosson. I wreszcie koronka wyszła jak trzeba.

I was sure that I’ll knit with one colorway. But it occurred that lace inserts didn’t look good in variegated yarn. I grabbed a yarn in beige- Arwetta this time and it was quite ok, but I don’t like knitting in beige! I could’t stand it! So I checked my stash once again and found the lonely skein of Malabrigo Finito in Lavanda. It was a prize in some KAL with Katja Ottosson. And now the lace instert was a pleasure to look at.
 
W międzyczasie byłam na cudownym spotkaniu robótkowym w Magic Loop, gdzie zjawiła się między innymi Asja wraz ze swoim słynnym Nelumbo zrobionym właśnie z Finito. Trochę się zasmuciłam i mam już w głowie wizję zastępowania wstawek fioletowej koronki czym innym. Finito dość łatwo się filcuje, nie najlepszy wybór na sweter, o czym powiedziała Asja właśnie.

Meanwhile I was at the wonderful meeting at Magic Loop, where I’ve met Asja. She took her famous Nelumbo with her, a pullover made with Finito by Malabrigo and I get a little sad. It’s not a good yarn choice for the sweater as Asja said. I see sometime in the feature replacing lace insterts in the sleeves in my newly knitted cardigan.
Po długich koronkach wpakowałam się w nabieranie oczek wzdłuż ażurowych wstawek- bardzo nie lubię nabierania oczek na długich krawędziach. Nudy. Potem rzędy skrócone- ok, nie problem. To wszystko nic w porównaniu z zszywaniem niewidocznym rękawów! Pomyliłam się w rzędach skróconych i musiałam rękawy zszywać raz jeszcze. Czasem dzierganie nocą nie popłaca. Oj nie. Dzierganie nocą dobre jest tylko do ogromnych połaci ściegu gładkiego, co nastąpiło chwilę później po połączeniu rękawów, frontów, tyłu w całość. A potem tylko listwa wokół. I…nie rękawy! Hurra! Warto było! Dumna jestem z siebie jak paw. Po tylu problemach jest. Mój ci on!

After doing long lace insterts i put myslef into picking up stitches in the long edges of it- I don’t like it. Boring. Then there were short rows- ok, no problems with that! But it’s nothing compared to grafting sleeves! I made mistake in short rows and had to graft sleeves once again. Knitting in the night isn’t good. No, it’s really not. It’s the right time to knit only for fields of Stockinette stitches, which was later after joining sleeves, fronts and back together. Then picking up the stitches for the band and…no sleeves! Hooray! I’m proud of myself that I finished this cardigan after so many problems.

Niełatwy model moim zdaniem, ale pięknie pracuje na sylwetce. Nie ma modelowania w talii, leży płytko na ramionach, ale jest bardzo wygodny. Kształt w stylu boxy, dość casualowy.

It’s not an easy knit in my opinion but it’s so rewarding. It drapes great while wearing. It has no waist shaping but it’s so comfortable! It’s kind of boxy and casual.

A włóczka… Ciepła, wytrzymała i jestem pewna że kardik mi posłuży. Wykonałam dość zwartą dzianinę. Ba! Byłam na tyle odważna, że przed zdjęciami ją przeprasowałam, oczywiście temperaturą do wełny- cudo! Blokowałam w Eucalanie i dzianina wygładziła się, ale nie rozciągnęła tak, jak zdarzało mi się to z wyrobami z Arroyo. Porównuję te dwie, bo odrobinę podobna grubość oraz ze względu na skład.

The yarn…So warm and seems hardwearing so I’m sure it’s a long lasting piece. I knitted a firm fabric and just before taking pics I ironed my sweater. Yes, I’m brave! I used a temperature for wool of course. I blocked it after soaking in Euacalan and stitches get smoothed but whole sweater didn’t growed as much as it my other merino knits tended too. Like Arroyo for instance. I’m comparing these two yarns because they are quite similar in weight.

Szukam cały czas włóczki do częstego używania, mocnej a miękkiej. Everlasting Sock spełnia te wymagania. Mam teraz naprawdę porządny sweter. Nie dla mnie obecnie leciutkie jak puszek i łatwo mechacące się fru-fru wdzianka. Choć nie zaprzeczę, koronka z Finito Malabrigo na gołej skórze jest bardzo przyjemna. To dobry wybór, ale na szale moim zdaniem. Po ładnych iluś wydzierganych swetrach szkoda mi czasu na coś co założę tylko do zdjęć i schowam na tył półki.

I’m constantly looking for a yarn which would be perfect for daily wear. Strong but smooth. Everlasting Sock is a very good choice. Light as a feather wraps aren’t for me. They tend to pill very easy. After hours of knitting pilling would put me into tears. But I agree that Finito by Malabrigo next to skin gives such a nice feeling. Finito for a shawl would be great.

Życzę Wam miłego weekendu! Zapowiada się pięknie.

Have a great weekend!