Przegoniłem Royala, a miałem tylko popyrkać po okolicy, w celu rozruszania trybów przed planowanym dłuższym wyjazdem w przyszły weekend, a i też ogólnie mu się należało, bo taki trochę ostatnio porzucony stał. No i miało być to pyrkanie, a wyszło jak zawsze, przekraczałem granice, widziałem taniec ze śmiercią i dokonałem ostatecznej penetracji fabryki zniczy, oraz... ZIOŁA!
Pokazuję tutaj to co chcę. Nie jestem obiektywny.
Jul 4, 2026
Jun 29, 2026
Jun 23, 2026
Historia zaklęta w kamieniu.
W niedzielę wreszcie udało mi się trochę pojeździć, niestety niedużo i niedługo, kiepskie zdrowie odbiera mi moją radość życia, co będzie dalej, nie wiem. Dzień spędziłem na południu, wśród Niemców sudeckich i Czechów. To było dobre.
Subscribe to:
Posts (Atom)














































































































